Portugalia Wakacje

Temat: Ptaki
Kapodzób popielaty ( Cereopsis novaehollandiae) Znacie wierszyk o kaczce dziwaczce? Ges ta jest wlasnie taka dziwaczka. Wiecie, ze gesi lubia wode i lubia plywac? Ta ges akurat nie lubi. Potrafi przebywac w glebi ladu cale lata. Pije slona lub slonawa wode. Jest bardzo agresywna i broni zawziecie swoje terytorium legowe. Tak silnie rozwiniety instynkt rodzinny, jak ten ptak, maja tylko nieliczne zwierzeta. Zyje na poludniowo wschodnim wybrzezu Australii i w poludniowo wschodniej Wiktorii. W czasie lata czesc gesi opuszcza wyspy i udaja sie na staly lad. Jedza trawy, ziola, sukulenty, jeczmien, koniczyne i straki itp. Jesienia samiec buduje gniazdo. Sa monogamiczne. Pary dobieraja sie na cale zycie. Oboje rodzicow wysiaduje jajka. Okres rozrodczy od lipca do wrzesnia. Samica sklada 4-6 jaj. Mlode wylegaja sie po 35 dniach. I jeszcze niesprawdzona wiadomosc-Kapodziob jest nietypowa odmiana kazarki, byc moze jest ogniwem laczacym kazarki z gesiami polkuli polnocnej.
Źródło: ekipa.eu/forum/viewtopic.php?t=991



Temat: Mandarynki
Z obserwacji mandarynki w hodowli zamknietej mogę powiedzieć, ze jest to gatunek agresywny, nie pozwalajacy innym kaczkom na legi przeważnie dziuplakom, Wypędzają samice innych kaczek z dziupli. Potrafią wyżucić obce jaja z dziupli. Ze względu na mandarynki, kaczki karolinki niosły jaja w kurniku na zwykłych gniazdach, tracze w tym roku wogóle jaj nie położyły ( zostały przeganiane), Cyranki srebrzanki jaja składały z przerwami, dopiero po odizolowaniu od mandarynek zbudowała gniazdo i siadła na jajach. Może dlatego, że na jednym zbiorniku około 200m² jest kilka gatunków. Są to bardzo piękne kaczki i mam nadzieję że zostaną w parkach i tam bedą się lęgły.
Źródło: forum.przyroda.org/viewtopic.php?t=31


Temat: lęg kaczki krzyżówki
Kaczka wysiaduje jaja zdaje się około 26-28 dni.
Wg mnie ktoś te ptaki musiał niepokoić - to jest jedna możliwość. Jak gniazdo jest w ogrodzie, to ludzie, psy albo koty mogą się koło niego kręcić.

Druga mozliwosć to taka - wg mnie - że obecnośc kaczora mogła niepokoić samicę. To się ponoć dość często zdarza, że kaczory nie znają umiaru i depczą kaczki wysiadujące, co ponoć prowadzido stratu lęgów.
U kryżówek wysiadywaniem i wodzeniem młodych zajmuje się tylko samica. Kaczory - jak już zrobią swoje - gromadzą się w stadka i szukają miejsc pozwalających w spokoju się wypierzyć. Ja na zbiornikach niedaleko mojego miejsca zamieszkania obserwuję juz zjawisko grupowania się kaczorków (po 3 4 sztuki).
Jeśli ten kaczor nie dołączył do innych samców tylko ciągle trwa przy samicy, to może być przyną stopniowego schodzenia samicy z gniazda i porzucenia lęgu.
Źródło: forum.przyroda.org/viewtopic.php?t=6038


Temat: Moje ptaki - Cochin
Kaczki Piżmowe pochodzą z Ameryki Połdniowej. Ich hodowla jest moim zdaniem najprostrsza z hodowli kaczek. Ptaki potrafią wykorzystać prawie każdy teren dla nich dany. Lęgi u tych kaczek są bardzo łatwe. Samica składa jajka do gniazda dla niej przygotowanego lub takiego, które sama sobie przygotuje. Najwięcej młodych u mnie było aż 32szt. Przygode z tymi kaczkami może zacząć każdy początkujący hodowca.
Źródło: aviornis.com.pl/viewtopic.php?t=2568


Temat: Budki lęgowe kaczek


Budki lęgowe dla kaczek

Czas inkubacji jaj gęsi
Źródło: aviornis.com.pl/viewtopic.php?t=3675


Temat: ptaszki,ptaki,sikorki,bociany
Cytat:
Kilka dni spędzonych nad naszym morzem i pobliskim jeziorem w ciszy i prawie bez ludzi, pozwoliło na bliższy kontakt z przyrodą.
Czapla - o pięknej sylwetce cierpliwie czekająca na rybkę, łabędzie, dzikie kaczki - nie zapomniane wrażenia.
Ale mam pytanie. Ponieważ twierdzą niektórzy, że czaple zimują u nas, inni znów, że odlatują - jak jest właściwie?
Proszę o informację.
Serdecznie pozdrawiam
Przypuszczam, że miałaś problem ze znalezieniem info w sieci, więc sam poszukałem dla Ciebie. Pozdrawiam ptaszniczkę. Czarne kormorany, i czapla siwa. Jak widzisz , trochę zimuje w cieplejszych miejscach naszego, niemałego przecież kraju.

Czpla siwa:
Liczebność: Nieliczny ptak lęgowy: 9000-10 000 par
Gniazdo: Gniazduje kolonijnie najczęściej na drzewach, rzadziej w trzcinach. Gniazdo z gałęzi
Lęg: 3-5 niebieskich jaj. Wysiadywanie 25-26 dni. Młode opuszczają gniazdo po ok. 50 dniach
Pokarm: Żywi się rybami, płazami, małymi ssakami oraz wodnymi bezkręgowcami, na które cierpliwie czatuje
Wędrówki: Wędrowna, ale część ptaków zimuje w kraju. Przylot: III- IV, odlot: IX-XI
Status ochronny i zagrożenia: Gatunek chroniony częściowo z wyjątkiem obrębów stawów hodowlanych, wymieniony w Dyrektywie ptasiej
Źródło: klub.senior.pl/showthread.php?t=1862


Temat: Gatunki skazane na śmierć!
tak mniej więcej w temacie:

http://dziennik.krakow.pl...ymac-sroki.html

Dziennik Polski, Kraków, wydanie internetowe:

W naszym mieście ornitolodzy zaobserwowali 227 gatunków ptaków. Najwięcej jest gołębi, a bardzo spada liczba wróbli.
Ornitolodzy doliczyli się w Krakowie 227 gatunków ptaków. Lęgowych - 122 gatunki, zimujących - 144, przelotnych - 197. - Część jest lęgowych i jednocześnie zimujących. Kormoran, który tu zimuje, jest zarazem gatunkiem przelotnym - wyjaśnia dr Kazimierz Walasz z Małopolskiego Towarzystwa Ornitologicznego. Nie ruszają się z Krakowa np. kuropatwy, wróble, bażanty. Natomiast tylko raz zimowała kaczka birginiak, tylko jedną widziano mewę bladą, wyjątkowym gościem był też np. szablodziób.
- Generalnie ptaki, z wyjątkiem gołębi, cieszą się sympatią mieszkańców Krakowa. Wiele osób dokarmia je zimą, wiesza budki lęgowe. Jest coraz lepiej jeśli chodzi o ochronę ptaków - sumuje dr Kazimierz Walasz z Małopolskiego Towarzystwa Ornitologicznego.
Stałe zimowisko od lat 80. minionego wieku mają u nas łabędzie. W okolicy zamarzły zbiorniki wodne, więc zatrzymały się w Krakowie na Wiśle. Początkowo na kilka tygodni, teraz spędzają u nas nawet pół roku. Zwykle zimuje ich ok. 400. - Zaczęły się też tutaj gnieździć, mamy kilka par lęgowych w Krakowie, np. na Bagrach, Stawie Płaszowskim, w Przylasku Rusieckim - mówi dr Walasz.
Jak zwraca uwagę, w miastach najlepiej czują się ptaki najinteligentniejsze: potrafią adaptować się do warunków miejskich, znaleźć pokarm, dopasować dystans ucieczki (czyli odległość, na którą pozwalają się zbliżyć człowiekowi czy czworonogom) do sytuacji. - Najinteligentniejsze, na poziomie małpy człekokształtnej są ptaki krukowate - gawrony, sroki, kawki, wrony. Uczą się i np. jeśli ktoś stale wychodzi z psami w dane miejsce, wiedzą już po pewnym czasie, czy do tych konkretnych psów i ich właściciela można się zbliżyć - mówi ornitolog. Z kolei np. jeżeli znajdą orzechy włoskie, upuszczają je nad twardym podłożem, żeby rozbić - tak wykorzystują miejskie nawierzchnie.
W Krakowie jest od 80 do 200 tys. ptaków - najwięcej bezpośrednio po sezonie lęgowym; ich liczba różni się też w poszczególnych latach, niekiedy o 100 czy nawet 400 procent (bo np. ostra zima przetrzebi populację, albo sezon lęgowy jest mniej lub bardziej udany). Najwięcej jest gołębi: ok. 20 - 40 tys. osobników. Z pozostałych gatunków najwięcej, po ok. 10 - 12 tys., jest szpaków, kosów, sikor bogatek, wróbli.
Mamy dziś w Krakowie ptasich lokatorów, którzy wcześniej nie gustowali w miastach. - Pewne gatunki adaptują się do warunków miejskich. Takim jest gołąb grzywacz, który w Polsce występował wcześniej tylko w lasach - mówi dr Walasz. Wymienia też mewy: śmieszkę, pospolitą i białogłową, które weszły do miast, bo nauczyły się żerować na wysypiskach.
Ptaków drapieżnych (które polują na drobniejsze ssaki i ptaki) mamy w Krakowie 16 gatunków. Najpowszechniej występuje pustułka (do 60 par) i krogulec (do 30 par) - jest m.in. w Lesie Wolskim, na Zakrzówku, w Ogrodzie Botanicznym. Są też w mieście m.in.: błotniak stawowy, jastrząb, myszołów zwyczajny.
Spada liczba wróbli. Termomodernizacja budynków odbiera im miejsca na gniazda. Na coraz lepiej utrzymywanych trawnikach nie rosną naturalne chwasty, którymi wróble się żywią. Do tego sroki zjadają jaja lub pisklęta. Ornitolodzy podpowiadają, by wieszać budki lęgowe dla poratowania wróbli. - Sroki sieją ostatnio dość istotne spustoszenie. Gdy weszły na Planty, było tam 170 par gołębia sierpówki, teraz - zaledwie 20 - zwraca uwagę dr Walasz. - Osobiście czekam, aż jastrząb nauczy się polować w centrum miasta i przyczyni się do zmniejszenia populacji sroki, utrzymywania się liczebności tych ptaków na mniejszym poziomie.
Dziś Międzynarodowy Dzień Ptaków. Ma on zwrócić uwagę na niebezpieczeństwa im zagrażające oraz zachęcić ludzi do pomocy w ochronie ptaków i ich siedlisk.
Czego powinno się życzyć w takim dniu ptakom, a czego ornitologom? - Ptakom - udanego sezonu lęgowego, dużej liczby dzieci, czyli piskląt, bo wtedy więcej ich przeżyje. A ornitologom - ciekawych obserwacji i skuteczności w ochronie ptaków - podpowiada dr Walasz.
(MM)
mmrowiec@dziennik.krakow.pl

Źródło: forum.przyroda.org/viewtopic.php?t=5129


Temat: Śląsko-zagłębiowskie dziczenie
Wygooglowałem i znalazłem że te kosze są stawiane przez koła łowieckie:

W ciągu ostatnich kilkunastu lat możemy zaobserwować znaczny spadek liczebności gatunku jakim jest kaczka krzyżówka. Z całą pewnością jest to spowodowane przez szereg różnych czynników, zarówno natury ożywionej, nieożywionej jak i antropogenicznej. Do pierwszych zaliczyć trzeba znaczący wzrost liczebności populacji norek amerykańskich, jenotów, szopów praczy, lisów, kun czy borsuków. Do czynników nieożywionych należą przede wszystkim zanieczyszczenia wód, coraz częstsze anomalie pogodowe (powodujące gwałtowne podnoszenie się poziomu wód, zalewanie i niszczenie ptasich lęgów).

Szkodliwa jest też coraz silniejsza antropopresja, szczególnie ze strony wędkarzy, czy turystów. Często ma miejsce wykaszanie (wypalanie) roślinności przybrzeżnej. Gniazda krzyżówki znajdujące się w pewnym oddaleniu od zbiorników wodnych są nierzadko wykaszane przy sianokosach i zbiorze zielonek.

Liczebność kaczki krzyżówki w naszych łowiskach, w głównej mierze, limituje niedostatek bezpiecznych miejsc lęgowych. Już od wczesnych lat 60-tych prowadzone były badania mające na celu montaż sztucznych gniazd. Pomysłów i prób było bardzo wiele, jednak najskuteczniejsze po latach okazują się być wiklinowe kosze lęgowe zaprojektowane przez Katedrę Łowiectwa i Ochrony Lasu Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Skłoniło to nas do podjęcia próby zamontowania wiklinowych koszy lęgowych w obwodzie nr 112. Kosze wykonane z nie korowanej wikliny (wg rysunku nr 1) zostały zamontowane 13 marca 2009 roku. Po zamocowaniu drewnianej podkładki, opasaniu ich drutem, zostały przybite do świerkowego słupa. Na słup nałożona została, około 0,5 metrowej długości, metalowa rura, która zabezpieczać ma zniesienie i wysiadującą samicę przed zagrożeniem ze strony ssaków drapieżnych. Na koszu nie został zamontowany żaden podest ułatwiający samicy krzyżówki wchodzenie do niego. Wynika to z faktu, że krzyżówki nie mają żadnych problemów z dostaniem się do kosza z wolnego lotu. Natomiast krukowate (wrona siwa, kruk, sroka) bardzo często zaciekawione, wyczekując na podeście, przełamywały swój lęk, wchodziły do kosza i niszczyły zniesienia. Istotne znaczenie miał również termin zamontowania koszy. Chodzi mianowicie o to, że kosze powinny być zamontowane przed łączeniem się w pary i zajmowaniem terytoriów lęgowych przez krzyżówki. Dodatkowym ułatwieniem o tej porze roku jest to, że zarówno zbiorniki wodne jak i mokradła je otaczające są zamarznięte co ułatwia do nich dostęp. W koszach została umieszczona pewna ilość siana, suchych traw, co zabezpieczyć ma zniesione jaja przed zamieraniem zarodków podczas ewentualnych przerw w wysiadywaniu. Wynika to z faktu, że krzyżówki nie znoszą materiału na gniazdo i wyściełają je niewielką ilością puchu. Całość prac związanych ze sposobem i miejscem montażu koszy jest przedstawiona w materiale fotograficznym zamieszczonym poniżej. Jak wynika z doświadczeń, ważne jest utrzymanie kosza przez wiele sezonów lęgowych, ponieważ jeżeli nawet nie zostanie on zasiedlony w pierwszym roku, to prawdopodobieństwo jego zasiedlenia jest dużo większe w następnych latach. Bardzo ważne jest również demontowanie koszy lęgowych po wyprowadzeniu przez samicę krzyżówki młodych (tj. przełom VI-VII) i ponownego ich montażu na przedwiośniu, ponieważ z badań nad koszami wynika, że w warunkach polskich nieskuteczność koszy wynikała przede wszystkim z faktu, że około 40% z nich została po prostu skradziona.

Działania, które podjęliśmy w obwodzie nr 112 niestety mają tylko charakter symboliczny, m.in. ze względu na koszt zakupu koszy, ale również ze względu na to, że na razie, jako koło, nie mamy w tej materii większych doświadczeń. Wszyscy jesteśmy jednak zgodni, że z liczebnością kaczki krzyżówki nie jest najlepiej, a od ciągłych narzekań i westchnień kaczek nam nie przybędzie. Dlatego gorąco zachęcamy wszystkich kolegów do zainteresowania się tą problematyką, nie chodzi tylko o kaczki, ale o wszystkie gatunki zwierzyny drobnej występujące w naszych obwodach. Sami bardzo cieszymy się z faktu, że coraz częściej możemy zapolować na dzika. Coraz więcej mamy też jeleni, danieli czy sarn, ale nie wolno nam zapominać, że lista gatunków łownych jest wiele, wiele dłuższa. Jako myśliwi mamy oczywiście prawo polować zarówno na zwierzynę grubą jak i drobną, ale przede wszystkim mamy ustawowy i moralny obowiązek ciągłej poprawy warunków bytowania zwierzyny w naszych łowiskach.
Darz Bór
Tomasz Pawłowski

Źródło: forum.przyroda.org/viewtopic.php?t=7275